Trudno żyć bez obrazów.

obraz

Obrazy wiszące na ścianach wprowadzają do naszych wnętrz mnóstwo prestiżu i stylu. Trudno w zwykłych realiach wybierać pomiędzy największymi dziełami malarstwa, które są podziwiane na największych wystawach całego globu, ale to nie znaczy, że nie możemy podkreślić wnętrza odrobiną sztuki. Problem pojawia się w momencie podjęcia decyzji, chyba, że ktoś jest malarzem, albo koneserem . W artykule założyliśmy, że jest zwykłym śmiertelnikiem, któremu zależy na atrakcyjnym wyglądzie czterech ścian. Zatem – „do dzieła!”

Widokówka, a obraz.

Zacznijmy od tego, że każdy obraz ma swoją indywidualną historię. Powstał w jakimś celu, z jakiegoś powodu i z czyjejś ręki. Choć może się to wydawać banalne, to niestety dużo osób o tym zapomina kupując naprędce byle widok osadzony w intrygującej ramie. W takich przypadkach nie możemy mówić o obrazach, gdyż są to jedynie powielane kopie danego motywu rozprowadzane po sieciach poszczególnych sklepów. Posiadanie takiego widoku rzeczywiście może ciekawie urozmaicić salon, ale wciąż jest to swego rodzaju plastikowa wersja demonstracyjna sztuki przez duże „S”. W malarstwo warto inwestować, jedyne ryzyko polega na tym, że dzieło nowe niekoniecznie musi urosnąć do rangi wiekopomnego. Ale nowe – znaczy tańsze. Toteż dobrze jest się wybrać na skromne wystawy debiutantów. Ceny są śmiesznie niskie, a nie znaczy to, że obraz jest tragiczny, wszak każdy kiedyś zaczynał, a geniusze nie rodzą się ot tak. Posiadanie prawdziwego obrazu z podpisem dzieła za kilkaset złotych – czasem nawet mniej jest już z pewnością nie lada prestiżem. Ale co zrobić, gdy jesteśmy zupełnymi laikami w tej dziedzinie?

Wnętrze, a obraz.

Ogółem rozróżniamy następujące rodzaje obrazów – portret, pejzaż, martwa natura, scena rodzajowa, batalistyczna oraz malarstwo abstrakcyjne. Oczywiście to tylko fragment – etap podczas dokonywania wyboru, gdyż musimy odpowiedzieć sobie jeszcze na kilka ważnych pytań. M.in. – jakie farby będą się komponowały z naszym wnętrzem ? Olej, akwarela, akryl, czy pastele to grupy farb uniwersalnych, które zależnie od rodzaju obrazu sprawdzą się niemal w każdym pomieszczeniu. Węgiel, czy ołówek to raczej forma minimalistyczna, odpowiednia dla niewielkich i zacisznych miejsc takich jak gabinet. Co do rodzaju – w naszej sypialni sprawdzi się na pewno akt kobiecy lub pejzaż (więcej), natomiast w salonie, czy pokoju gościnnym aranżację uzupełni portret, czy kolaż – https://obrazoteka.pl/dekoracje/obrazy-do-salonu/. Co z kuchnią i łazienką ? Warto uzupełniać ściany w każdej przestrzeni. W łazience świetnie sprawdzą się freski, ale nie zapominajmy, iż żaden obraz nie może być w tym miejscu na papierze ze względu na dużą wilgotność. W kuchni natomiast jako pomieszczeniu praktycznym znakomicie odnajdzie się mural – spełni funkcje ożywczą , ale pamiętajmy, by żaden obraz nie dominował we wnętrzu. Takie wychodzenie na pierwszy plan i eksponowanie tyczy się wyłącznie największych dzieł. Aby odpowiednio dobrać obraz do danego wnętrza musimy także zdecydować się na jedną z dróg – kontrast, lub harmonia. Pierwsza polega na wyodrębnieniu dzieła od reszty aranżacji, zaś druga na przeniknięciu do obecnie panującego stylu. Obecnie we wnętrzach usposobionych nowocześnie największą popularnością cieszą się obrazy surrealistyczne, pejzaże dzikiej natury, akty kobiece oraz subtelne szkice. Odchodzi się natomiast od impresjonizmu, który raczej nie sprawdza się w roli elementu danego wystroju.

 

Wnioski.

Sztuka w formie malarstwa może być fascynującym dodatkiem aranżacyjnym. Oczywiście musi być odpowiednio dobrana. Jeśli sami nie chcemy ryzykować wyboru zawsze możemy zasięgnąć rady w galerii, u dekoratora, lub samego twórcy. Czasami najskuteczniejszym rozwiązaniem jest zaufanie własnemu odczuciu jaki przyświeca nam po spojrzeniu na dany obraz – nie bójmy się zatem być odważnymi. Może dlatego trudno żyć bez obrazów, bo wywołują skrajne emocje ?